MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Dziennikarze Sky Sports i "Manchester Evening News" ocenili grę piłkarzy Manchesteru United w przegranym 1:2 meczu z Bayernem Monachium. Najlepiej wypadł Edwin van der Sar, a najniższe oceny otrzymał Patrice Evra.

Zdaniem Sky Sports najlepszym piłkarzem na boisku był Edwin van der Sar, który otrzymał 8 "oczek" w dziesięciostopniowej skali. Na tle drużyny wyróżnieni zostali także Gary Neville, Wayne Rooney oraz Nani, którzy otrzymali "siódemkę". Najsłabiej natomiast wypadł Patrice Evra, który nie popisał się przy drugiej bramce dla Bayernu.

Według lokalnej gazety z Manchesteru najlepszym piłkarzem na boisku był Edwin van der Sar, który otrzymał osiem "oczek". Na tle drużyny wyróżnieni zostali także Nemanja Vidić, Darren Fletcher oraz Wayne Rooney, których postawę oceniono na 7. Najniższe noty otrzymali Gary Neville, Patrice Evra, Michael Carrick, Park Ji-Sung, Antonio Valencia oraz Dymitar Berbatow, których oceniono na 5. Warto jednak zaznaczyć, że dwaj ostatni piłkarze pojawili się na boisku pod koniec spotkania.

Oceny - "Sky": Van der Sar 8 - Neville 7, Ferdinand 6, Vidić 6, Evra 5 - Fletcher 6, Scholes 6, Carrick 6 (Valencia ) - Park 6 (Berbatow ), Rooney 7, Nani 7 (Giggs ).

Oceny - "MEN": Van der Sar 8 - Neville 5, Ferdinand 6, Vidić 7, Evra 5 - Fletcher 7, Scholes 6, Carrick 5 (Valencia 5) - Park 5 (Berbatow 5), Rooney 7, Nani 6 (Giggs ).

 


Redaktorzy Sky Sports przygotowali statystyki ze spotkania ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium a Manchesterem United. Mecz zakończył się przegraną Czerwonych Diabłów 1:2. 

Bayern Monachium  vs  Manchester United

2 Bramki 1
0 Bramki w pierwszej połowie 1
13 Strzały 7
10 Celne 4
3 Niecelne 3
7 Strzały zablokowane 2
8 Rzuty rożne 2
17 Faule 22
0 Spalone 0
2 Żółte kartki 3
0 Czerwone kartki 0
85,4% Celne podania 73,4%
22 Próby wślizgów 20
72,7% Udane wślizgi 85%
54,6% Posiadanie piłki
45,4%

 

O kurwa! Ona leci w moją stronę !!! :o

Lubisz to?
Podpis pod fotką boski :D Noty cienkie i dla wnikliwych i uważnych - ŻADNEGO spalonego :pavarotti:
31 Marzo 2010
konto usunięte
:lol2: "O kurwa! Ona leci w moja strone" rozjebalo mnie to :lol2: slabo grali w tym spotkaniu :/ mysle ze u nas bedzie o wiele lepiej szkoda Rooney'a
31 Marzo 2010

Manchester United uległ Bayernowi Monachium 1:2 choć prowadził po golu Wayne'a Rooney'a. Wszystko zmieniło się w ostatniej minucie meczu gdy Ivica Olić wykorzystał gapiostwo obrony United i zdobył zwycięskiego gola, a kontuzji kostki doznał Rooney. Czy napastnik wykuruje się na końcówkę sezonu?

W bramce Czerwonych Diabłów mecz rozpoczął oczywiście Edwin van der Sar, a linię defensywną uzupełniali Gary Neville, Rio Ferdinand, Nemanja Vidić i Patrice Evra. Na skrzydłach grali Park Ji-Sung i Nani, natomiast w środku pomocy Darren Fletcher, Paul Scholes i Michael Carrick. Na szpicy od pierwszego gwizdka występował oczywiście Wayne Rooney.

Manchester United szybko zaatakował. Długą piłkę na prawą flankę otrzymał Nani gdzie próbował przyjąć piłkę i został brzydko sfaulował przez Demichelisa. Do rzutu wolnego podszedł poszkodowany, piłka odbiła się od głowy obrońcy Bayernu i wpadła w pole karne. Tam fatalny błąd popełnił Demichelis, który poślizgnął się i zostawił bez krycia Rooney'a. Anglik zaś bezbłędnie umieścił piłkę w siatce. Manchester 1, Bayern 0!

W 13 minucie bliski wyrównania był ten, który zawalił przy golu. Po dośrodkowaniu od Mullera akcję na długim słupku zamykał obrońca Bawarczyków, ale strzelił niecelnie i dosyć mocno się pomylił. W odpowiedzi dwie doskonałe okazje mięli gracze gości. Pierwszą zmarnował Wazza, który uwolnił się spod opieki obrońców, ale za długo składał się do strzału i został zablokowany. Kilkanaście sekund później w pole karne Bayernu wbiegł Nani. Oddał strzał lewą nogą z okolic 10 metra, ale pomylił się nieznacznie.

W 21 minucie groźnie z dystansu próbował Ribéry. Francuz dostał za dużo wolnej przestrzeni przed polem karnym i zdecydował się uderzyć lewą nogą. Jednak Van der Sar z drobnymi problemami, ale wyłapał piłkę.

W 28 minucie doskonałą szansę na wyrównanie zmarnował Bayern. Z lewej strony dośrodkowywał Ribéry. Źle wypiąstkował bramkarz United i futbolówka trafiła pod nogi Altintopa. Turek uderzył z woleja, a tuż przed bramką tor lotu piłki zmienić mógł Olić. Na szczęście Chorwat minął się z nią i nie zdołał pomóc swojej drużynie.

5 minut później pięknym strzałem z daleka popisał się Danijel Pranjić. Drugi z reprezentantów Chorwacji huknął z około 30 metrów, ale bramkarz Manchesteru z problemami wybronił to uderzenie.

W 39 minucie drugą bramkę w tym meczu zdobyć mógł Rooney. Świetnie na lewej stronie zachował się Fletcher. Szkot minął obrońcę i dośrodkował idealnie pod nogi Anglika. Ten spokojnie przyjął sobie piłkę na piątym metrze i strzelił po ziemi, ale jego próbę wybronił Butt.

Chwilę przed końcem pierwszej części gry próbował jeszcze Carrick. Anglik dostał piłkę przed polem karnym i uderzył lewą nogą z powietrza. Jednak golkiper Bayernu dobrze się zachował i wyłapał ten strzał nie dając szansy na dobitkę.

Na przerwę Czerwone Diabły schodziły z jednobramkowym prowadzeniem, a na drugą połowę obie ekipy wyszły bez zmian.

Już minutę po wznowieniu wyrównać mógł Olić. Chorwat otrzymał na lewej stronie pola karnego prostopadłe podanie od Ribéry'ego. Napastnik Bawarczyków uderzył z ostrego kąta, ale doskonale obronił Van der Sar i uratował swój zespół. Następne akcje znowu tworzyli gracze gospodarzy. Kolejne dwie okazje mieli Altintop i van Bommel. Turek dostał za dużo swobody i zdołał wkraść się w pole karne United, ale jego strzał był prosto w golkipera Czerwonych Diabłów.

Sekundy potem z daleka próbował Holender, ale po raz kolejny Van der Sar okazał się lepszy. Na ostatnie dwadzieścia minut na boisku zameldowali się Valencia i Berbatow. Zmienili odpowiednio Carricka i Parka. Chwilę po tych zmianach kolejną dobrą okazję miał Bayern. W pole karne United za swobodnie wbiegł Muller. Niemiecki piłkarz ładnie odegrał piętką do Olicia, a Chorwat oddał strzał po krótkim słupku. Po raz kolejny jednak górą był bramkarz Red Devils i wybronił to uderzenie.

W 77 minucie w końcu po wielu próbach gospodarze doprowadzili do wyrównania. Bramkę z rzutu wolnego zdobył Ribéry. Francuz jednak miał dużo szczęścia, ponieważ piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od gracza Manchesteru i wpadła tuż przy słupku.

W odpowiedzi kilka minut później najlepszą szansę w drugiej połowie miał Vidić. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Giggs. Walijczyk wrzucił idealnie na głowę Serba, a ten mocno uderzył głową, ale pechowo trafił w poprzeczkę. W ostatniej minucie regulaminowego czasu kolejną idealną okazję mieli gracze z Monachium jednak po raz kolejny fantastycznie wykazał się Van der Sar. Zdołał on obronić strzał Gómeza, który próbował z 5 metrów.

Niestety w doliczonym czasie gry Holender był już bez szans. Obrońcy United pogubili się we własnym polu karnym, a Olić przejął piłkę i pewnie strzelił gola zapewniając tym samym ważne zwycięstwo w kontekście dwumeczu.

Ostatecznie United ulegli na Allianz Arena 2:1, ale wszystko rozstrzygnie się na Old Trafford za tydzień.

Bayern Monachium 2:1 Manchester United (0:1)
76' Franck Ribéry, 90'+2' Ivica Olić - 2' Wayne Rooney

Żółte kartki
: 57' Holger Badstuber, 90'+2' Ivica Olić - 76' Gary Neville, 78' Paul Scholes, 88' Wayne Rooney

Bayern Monachium: Butt - Lahm, Van Buyten, Demichelis, Badstuber - Altintop (86' Klose), Pranjić (89' Tymoszczuk), van Bommel, Ribéry - Müller (73' Gómez), Olić

Rezerwa: Rensing, Görlitz, Contento, Alaba

Manchester United: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Vidić, Evra - Park (70' Berbatow), Fletcher, Carrick (70' Valencia), Scholes, Nani (82' Giggs) - Rooney

Rezerwa: Kuszczak, Rafael, Evans, Gibson

Lubisz to?
2 pechowo stracone bramki, to boli :/ Ale za tydzień liczę na powtórkę z meczu z Milanem :)
31 Marzo 2010
konto usunięte
Manchester wygra u siebie 7 kwietnia
31 Marzo 2010

Wyeliminowanie Bayernu Monachium przez Manchester United sprawi, że Park Ji-Sung pozostawi w pokonanym polu dwójkę przyjaciół występujących obecnie w bawarskim klubie.

Koreańczyk bardzo dobrze zna się z Marc'em van Bommelem oraz Arjenem Robbenem jeszcze z czasów wspólnych występów w PSV Eindhoven. Cała trójka występowała w holenderskim klubie w sezonie 2004/05 gdy ten sprawił ogromną niespodziankę i awansował do półfinału Ligi Mistrzów.

- Mam dobrych przyjaciół w Monachium. Znam Marca van Bommela oraz Arjena Robbena jeszcze z czasów gry dla PSV. Wiem, że obaj są niezwykle ważni dla Bayernu. Oczywiście także Franck Ribery jest dobrym piłkarzem. Fakty te świetnie pokazują jak mocna jest drużyna z Monachium - powiedział Park.

Park nawiązał także do swoich ostatnich występów, podczas których często grał na nietypowej dla siebie pozycji środkowego pomocnika.

- Dla mnie nie jest ważne na jakiej pozycji gram. Liczy się sam fakt gry. Zawsze będę dawał z siebie 100% - zapewnił Koreańczyk.

 

AKTYWNOŚĆ - 377 MIEJSCE (- 11)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Mam nadzieję, że za tydzień Park będzie górą :)
31 Marzo 2010

Patrice Evra za wszelką cenę chce wygrać tegoroczną Ligę Mistrzów. Francuz jest zdeterminowany aby osiągnąć cel, bo w ubiegłorocznym finale Manchester United musiał uznać wyższość Barcelony (0:2).

Choć od finału w Rzymie minął blisko rok to Evra wciąż nie może wymazać z pamięci bolesnych wspomnień. O porażkach Francuz zwykł bowiem długo pamiętać.

- Jedną rzecz pamiętam z poprzedniego roku. To była porażka z Barceloną w finale Ligi Mistrzów. Zapamiętałem to dobrze, bo nie lubię przegrywać - mówi Evra w rozmowie z Daily Mirror.

Evra przyznaje, że piłkarze Manchesteru United są sami sobie winni porażki z mistrzami Hiszpanii.

- Barcelona wygrała finał, bo grała bardzo dobrze. Pomimo tego jestem sfrustrowany, bo nie pokazaliśmy prawdziwego Manchesteru United. Byliśmy zbyt pewni siebie i zapłaciliśmy za to - dodaje Evra.

- To prawda, że wygraliśmy Premier League i Carling Cup, ale porażka w finale miała na mnie największy wpływ - kończy Francuz.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Oby tą determinację pokazał razem z resztą za tydzień :)
31 Marzo 2010

Legenda Manchesteru United Denis Irwin twierdzi, iż polowanie na trzeci triumf w Lidze Mistrzów dodaje sił Sir Alexowi Fergusonowi.

Irwin uważa, że jedynym powodem, dla którego Sir Alex zostaje za sterami jest chęć wygrania kolejnych edycji Champions League.

W jednym z wywiadów Irlandczyk wyznaje: - Myślę, że w znacznym stopniu oddziałuje na niego fakt, iż wygrał to tylko dwukrotnie. Wiem, że bardzo ciężko odnieść sukces w Lidze Mistrzów, potrzeba dużo szczęścia, Sir Alex jednak ma taką mentalność. Zawsze będzie chciał więcej.

- Triumf z 1999 roku stał się w krótkim czasie obsesją gdyż nigdy wcześniej nie namieszaliśmy w Europie w tak znaczny sposób. Kilkukrotnie przeszliśmy obok rozgrywek. W 1997 pokonała nas Borussia Dortmund, a w 2002 musieliśmy uznać wyższość Bayeru Leverkusen.

- Alex czuje niedosyt i kto wie czy kolejne zwycięstwo zaspokoiłoby jego apetyt. Myślę, że jeśli zdecyduje się odejść nie będzie robił show z tego powodu, po prostu zniknie - zakończył.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Wczorajszy mecz nie wyszedł, ale Alex zrobi swoje i na OT wygramy :)
31 Marzo 2010

Trener reprezentacji Anglii Fabio Capello pochwalił Wayne'a Rooney'a, Jamesa Milnera i Theo Walcotta twierdząc, iż byli kluczowymi graczami podczas ostatnich miesięcy w kadrze Synów Albionu.

Podczas wywiadu dla Gol Televison Włoch został zapytany o piłkarzy, którzy zaimponowali mu najbardziej w ostatnim czasie.

Wyróżnienie Rooney'a przez Capello nie zaskoczyło nikogo, ponieważ napastnik United w obecnym sezonie jest w świetnej formie i zapewne będzie kluczowym graczem podczas Mistrzostw Świata w RPA.

Walcott od początku gry w kadrze imponował włoskiemu trenerowi jednak plany pomieszała mu kontuzja,
podczas gdy pomocnik Aston Villi James Milner poczynił największe postępy od momentu gry dla reprezentacji U-21.

"W minionym roku Walcott był ważnym graczem w eliminacjach do Mistrzostw Świata" - powiedział Capello o piłkarzu Arsenalu, który w spotkaniu z Chorwacją u
strzelił hat-tricka.

"Piłkarz, który najbardziej się rozwinął w tym roku to James Milner. Zagrał trzy lub cztery mecze w kadrze jednak jest już dla nas bardzo ważnym graczem."

"Kolejnym piłkarzem, który będzie kluczowy w RPA jest Wayne Rooney, ponieważ w tym sezonie strzelił mnóstwo bramek i prezentuje praktycznie w każdym meczu najwyższy poziom."

"Mam nadzieję, iż utrzyma formę do Mistrzostw Świata w RPA."

Capello dodał, że Rooney będzie piłkarzem, od którego zacznie wybór składu jednakże Milner i Walcott również odegrają ważne role w tym jakże ważnym turnieju.

"Na chwile obecną jest trzech graczy, którzy robią ogromną różnicę. Jednym z nich jest Cristiano Ronaldo, kolejni to Lionel Messi i Wayne Rooney.

"Jest jeszcze Kun Aguero i Alexandre Pato. Oni są jeszcze bardzo młodzi, więc przyszłość należy do nich."

Lubisz to?
Bez Wazzy to ciężko by było Anglikom coś osiągnąć na Mundialu.
30 Marzo 2010

Manchester United prowadzi w wyścigu o podpis bramkarza Atletico Madryt Davida de Gea.

De Gea wyjawił, iż odrzucił w ubiegłym roku ofertę Wigan by spełnić swoje marzenia i zastąpić w United Edwina van der Sara.

"Wszystko co dowiedziałem się od władz mojego klubu - był kontakt między t
ymi klubami. Wiem, że nie czas teraz na zmianę klubu. W minionym roku miałem ofertę z Wigan jednak zdecydowałem się zostać i poczekać na transfer."

"Gra w Premier League jest atrakcyjna dla każdego gracza i n
ie wykluczam transferu na wyspy w przyszłości."

"Nie wykluczam niczego na chwilę obecną, skupiam się na grze w Atletico. A poza tym jak dla mnie van der Sar jest najlepszym bramkarzem na świecie w ostatnich latach" - zakończył młody H
iszpan.

Lubisz to?
I tak w MU nie zagra i tak :p
30 Marzo 2010

 

Sir Alex Ferguson powiedział, że byłby zdziwiony gdyby Angielska Federacja Piłkarska (FA) podjęła

jakiekolwiek środki dyscyplinarne wobec Nemanji Vidica, który w ligowym meczu z Boltonem Wanderers zderzył się z Johanem Elmanderem.

Po spotkaniu na Reebok Stadium menadżer Kłusaków Owen Coyle żalił się, że Elmanderowi lekarze musieli założyć cztery szwy. Sędzia zdarzenia nie odnotował dlatego FA miała prawo obejrzeć zapis wideo i ewentualnie nałożyć na Serba zawieszenie. Ostatecznie działacze piłkarskiej centrali nie zdecydowali się ukarać Vidica.

- Vidić zszedł na przerwę z guzem na głowie, który był wielkości jajka. Do tego miał spuchniętą szczękę i podbite oko -  tłumaczył na przedmeczowej konferencji prasowej z Bayernem Sir Alex Ferguson.

- Byłbym zdziwiony jeśli zostałby ukarany. To było czyste zagranie, a jedynym celem jego ataku była piłka. Jego intencją nie było trafienie rywala. Nie wiem nawet czy zdawał sobie sprawę, że ktoś przed nim jest.

- Jedyną intencją Vidica był atak na piłkę i tak też zrobił - dodał Szkot.

Sir Alex Ferguson korzystając z okazji nie zapomniał pochwalić Vidica za jego fantastyczną postawę w spotkaniu z Boltonem. Menadżer Manchesteru United stwierdził nawet, iż był to jeden z lepszych występów środkowego obrońcy, który oglądał od kilku sezonów.

- Nie widziałem wszystkich spotkań, ale nie musiałem. Powrót Vidica i Ferdinanda oznacza, że znów mamy solidną czwórkę defensorów. Pomógł w tym też Edwin van der Sar - przyznał Ferguson.

- Był taki czas w tym sezonie kiedy wszyscy ci zawodnicy byli kontuzjowani, a nasza obrona była wówczas krucha. Teraz widać w grze solidność i doświadczenie tych zawodników. Ich obecność przekłada się na występy całej drużyny - dodał Szkot.

Lubisz to?
No miałem taką nadzieję, że FA nic nie zrobi, bo to by było przegięcie.
30 Marzo 2010

 

Wayne Rooney mocno uderza nie tylko na boisku, ale i bokserskim ringu. W taki sposób napastnik Manchesteru United rozładowuje stres.

Obecny sezon jest dla Wazzy wyjątkowy. Anglik we wszystkich rozgrywkach zdobył już 33 bramki. Nie oznacza to jednak, że Rooney jest wolny od wszelkich trosk. Wówczas pomocny okazuje się bokserski worek.

- Trenowałem boks i piłkę - mówi Rooney w rozmowie z magazynem Champions.

- Musiałem przestać kiedy miałem piętnaście lat. W Evertonie powiedziano mi, że nie mogę boksować jeśli nadal chcę grać. Miałem wówczas szansę na przebicie się do pierwszej drużyny, więc przestałem.

- Wciąż lubię oglądać bokserskie gale. W mojej rodzinie to bardzo ważna sprawa. Po treningach wciąż boksuje, ale oczywiście nie walczę. To dobry sposób na pozbycie się złości - dodaje Rooney.

Lubisz to?
Przy takich gabarytach to bardzo dobry pomysł :)
30 Marzo 2010


Federico Macheda po długiej przerwie spowodowanej kontuzją pojawił się na boisku podczas sobotniego spotkania z Boltonem. Powrót do gry włoskiego napastnika niezmiernie cieszy Sir Alexa Fergusona.

Dyspozycyjność reprezentanta Włoch jest niezmiernie ważna dla Manchesteru United, ponieważ do końca sezonu wyeliminowani z gry będą Michael Owen oraz Danny Welbeck. Wobec tego przez pewien okres czasu jedynymi napastnikami zdolnymi do gry byli Wayne Rooney oraz Dymitar Berbatow.

- Macheda ma za sobą okropny sezon zniszczony przez kontuzje. Wrócił do nas w sobotę i jestem bardzo zadowolony z tego faktu. Włoch jest jednym z najlepszych młodych napastników, z którymi miałem okazję pracować na Old Trafford. Jest niesamowity w polu karnym - zakończył.

Lubisz to?
Zawsze jeden gracz więcej to mocniejszy skład :)
30 Marzo 2010
1 193 194 195 196 197 412