Wayne Rooney postanowił w kilku słowach odnieść się do opinii prasy, jakoby Anglicy w meczu z USA grali bez przekonania, bojąc się rywali. Podopieczni Fabio Capello kapitalnie rozpoczęli tamten mecz, jednak bRobert Green jedną ze swoich interwencji postanowił na długo zapisać się w pamięci wszystkich sympatyków piłki nożnej.
Mecz z USA
- Zaczęliśmy ten mecz bardzo dobrze. Patrząc na cały mecz zasłużyliśmy na to, aby wygrać. Tak się niestety nie stało. Jestem przekonany, że w piątek wywalczymy trzy punkty - rozpoczął Roo.
- Mamy w składzie zawodników, którzy potrafią zdobywać bramki. Ja sam muszę zaprezentować się lepiej i trafić do siatki. Nie czuję presji zdobywania bramek, dopóki wygrywamy.
Powrót do składu Garetha Barry'ego
- Doskonale wiemy, jakiej klasy to piłkarz. Potrafi przytrzymać dla nas piłkę, a później dokładnie podać. Jeśli trener na niego postawi z pewnością zagramy zupełnie inaczej.
Jeden gol w ośmiu meczach
- Jestem zadowolony z faktu, że gram. Chcę zdobywać bramki, jednak nie zawsze się to udaje i nie miejcie mi tego za złe. Jeszcze zdobędę bramki, spokojnie!
Agresywny Rooney
- Z moją dyscypliną wszystko jest ok. Ostatnią kartkę nie licząc meczu z Platinum otrzymałem ze dwa lata temu, więc chyba nie jestem strasznie agresywny?!
Pora pokazać klasę
- Często oglądam nasze mecze. Muszę przyznać, że podczas eliminacji prezentowaliśmy się dobrze. Teraz trzeba tylko udowodnić naszą klasę.